Złość

Czym właściwie jest złość…warto sobie postawić to pytanie, ponieważ emocje, w tym również złość, potrzebują być zauważone, rozpoznawane i rozumiane, trzeba pamiętać, że wszystkie emocję są dobre, mogą być trudne dla nas, ale są potrzebne. Tylko wtedy mogą pełnić swoją rolę, dla której zostaliśmy w nie przez naturę obdarowani. Złość pozwala nam na stawianie granic, obronę samego siebie, pozwala się nam zorientować, że uczestniczymy w czymś, na co nie mamy ochoty. Daje energię potrzebną do obrony, do przetrwania w trudnych warunkach. Jest źródłem siły do znalezienia rozwiązania w trudnych sytuacjach.

Złość to gwałtowny i przeważnie nieprzyjemny stan emocjonalny, któremu towarzyszy pojawienie się dużej ilości energii, domagającej się jakiegoś sposobu rozładowania. Złość zaprasza każdego z nas do natychmiastowego jej wyrażania. Ma wiele stopni i odcieni, może objawiać się w lekkiej irytacji czy niechęci, albo w potężnej niszczycielskiej furii. Stanowi istotę takich emocji jak rozczarowanie, niechęć, zazdrość, wrogość, wściekłość, nienawiść. Bardzo wyraźnie odczuwa się ją w ciele poprzez napięte mięśnie, przyspieszenie oddechu, bijące szybko serce. Jej zadaniem jest zmobilizować organizm do działania lub walki. Złość w człowieku pojawia się gdy jakaś jego potrzeba jest niezaspokojona lub gdy grozi mu utrata doświadczanego w danym momencie dobrostanu. Najbardziej można to zaobserwować u małych dzieci, które nie używając jeszcze rozumu, nie są w stanie powstrzymać się od wyrażania swoich potrzeb i natychmiast reagują złością.

W rozumieniu złości ważne jest oddzielenie uczucia od działania, z  czym mamy często problem, ponieważ złość często zamienia się w agresję i przemoc. Jednak nie należy mieszać uczucia złości z wyrażaną na zewnątrz agresją, która ma w niej źródło. Uczucie jest tym, czego doświadczamy wewnątrz naszych ciał, może być trudne, ale nigdy nie jest złe, natomiast  działanie dokonuje się na zewnątrz i często może doprowadzić do wybuchu agresji, wtedy potrafi mieć tak wielką siłę oraz gwałtowność, że działanie pod jej wpływem potrafi dokonywać się błyskawicznie i nierzadko z zupełnym zawieszeniem używania rozumu. Agresja to złość, która wymknęła się spod kontroli, gdy już  nie jesteśmy w stanie wytrzymać dłużej napięcia, złość uwalnia się i bez żadnej kontroli, niczym żywioł, niszczy wszystko, co napotka na swojej drodze. Agresja to efekt nieuwalniania i nierobienia użytku z uczucia złości, długotrwałego potępiania się za to, że jesteśmy na coś źli. Jeśli będziesz sobie wmawiać że złość jest zła, nie powinienem się złościć, niepotrzebnie się denerwuję….to bardzo możliwe, że będzie narastało napięcie, zmierzające w stronę eksplozji. Możliwe jest jeszcze drugie rozwiązanie, a mianowicie implozja, czyli wybuch ale do wewnątrz, jakby w głąb naszego ciała. Tak właśnie może rodzić się depresja- jedna z jej najkrótszych definicji to niewyrażona złość. Skąd bierze się depresja?- stąd, iż całą swoją życiową energię poświęcasz na zwalczanie złości. Trzymasz ją w ryzach tak mocno, że zaczyna brakować jej na cokolwiek innego, człowiek przestaje mieć siłę do dalszego życia……depresja to rodzaj emocjonalnej śmierci często spowodowanej rezygnacją z używania i doświadczania swojej złości. Tak wygląda jeden z najważniejszych mechanizmów odpowiedzialnych za jej powstawanie.

Niełatwo dojść ze złością do ładu. Ze wszystkich naszych uczuć, złość ma najgorszą sławę. W dzisiejszych czasach nie bardzo wiadomo, co począć ze swoją złością, ponieważ nie jest ona ani lubiana, ani akceptowana, to jednak  ciągle daje o sobie znać.  Historycznie złość i mająca w niej źródło agresja przez wieki stanowiły niezbędne psychiczne wyposażenie każdego mężczyzny- stanowiły wręcz o istocie męskości. Mężczyzna był przede wszystkim wojownikiem, im więcej było w nim agresji i bezwzględności , tym więcej miał szans na obronę siebie i rodziny. Czasy jednak się zmieniły, dla wielu osób złości nie powinno być, nie ma dla niej miejsca w gronie kulturalnych ludzi. Dorosły, dojrzały człowiek  nie powinien się złościć.  Niełatwo korzystać ze złości. Niełatwo jest tę potężną siłę poddać kontroli i tak nią kierować, by przyniosła wyłącznie dobre owoce. Nie trzeba wiele, by wymknęła się spod kontroli i zamiast pomagać nam, staje się niszczycielskim żywiołem, burzącym wszystko dookoła i krzywdzącym innych ludzi. Większość ludzi ma negatywne doświadczenia z własną złością. Jeśli ktoś obawia się siły swojej złości i jej nie akceptuje, to w momencie jej pojawienia, będzie natychmiast starał się ją zneutralizować, stłumić, udać że jej nie ma, nic się nie stało, że wcale jej nie odczuwa. Ze złością nieraz źle się czujemy chcemy żeby zniknęła, jednak stłumiony gniew wraca ze zdwojoną siłą, złość nie daje łatwo za wygraną. Niekomunikowanie jej otoczeniu, hamowanie jej i gromadzenie w sobie, może prowadzić do niekontrolowanych wybuchów. Powstrzymywanie złości znajduje czasem upust w złośliwościach w stosunku do innych ludzi, można ją nazwać złością w białych rękawiczkach. Konsekwencją kumulowania złości są też pretensje do wszystkich wokół, do całego świata, tacy ludzie widzą dookoła siebie tylko zło i ciągle podejrzewają innych o niecne uczynki. Skąd ta nieumiejętność przeżywania złości, skąd brak akceptacji tego uczucia?……..Największym źródłem problemów z doświadczaniem i wyrażaniem złości jest dom rodzinny. W życiu rodzica jedną z najtrudniejszych emocjonalnie sytuacji jest taka, w której dziecko uparcie protestuje przeciw czemuś, co jest dla niego dobre, przynajmniej w przekonaniu dorosłego, lub taka w której niestrudzenie domaga się czegoś, czego w danym momencie nie może otrzymać, albo nie liczy się z emocjami rodzica, czyli zdenerwowaniem, zmęczeniem, pospiechem. W takich sytuacjach najczęściej dorośli reagują wybuchem złości, krzykiem, zamiast cierpliwie tłumaczyć lub  konsekwentnie, spokojnie bronić swoich racji czy pochylić się ze zrozumieniem nad złością malucha. Czego się wówczas uczy dziecko?……tego, że jego złość jest zła, że nie wolno się złościć, ani okazywać złości, a już zwłaszcza najbliższym. Taki przekaz otrzymuje prawie każde dziecko. Bowiem rodzic na złość dziecka reaguje złością, odmawiając mu prawa do wyrażania złości, a że jest silniejszy, dziecko bardzo szybko przyswaja sobie to fałszywe przekonanie że złość jest zła i czuje się winne.

 

2 Thoughts to “Złość”

  1. Oczywiście, że ma….to jest rodzaj złości, która się na siebie nakłada, a wszystko jak zwykle ma swoje źródło w dzieciństwie….jeśli dziecku zabrania się okazywania swojej złości w sposób jawny, wtedy dziecko zaczyna je wytłumiać i gromadzić w sobie, przez co emocja złości zaczyna się warstwowo nakładać, tak jak pisałam nasz organizm jest w stanie długo utrzymać tę energię w sobie, ale co jakiś czas następuje wybuch, może go spowodować drobnostka i często taki wybuch jest nieadekwatny do sytuacji. Często dziwimy się wtedy, że taka „perdoła” za przeproszeniem wyprowadziła nas z równowagi….tak samo jest z wandalizmem….nazbiera się dużo złości…..którą poprzez wytłumianie możemy nawet nie czuć…..i następuje wybuch….. nieraz się słyszy, że to był taki spokojny człowiek….a pobił żonę…… lub kogoś zaatakował……smutne, ale prawdziwe….trzeba pamiętać, że złość to ogromna energia, nie wyładowana prowadzi często do tragedii….

Dodaj komentarz