Schematy myślowe zranionego dziecka……

Kiedy chcemy rozwiązać nasze teraźniejsze problemy, musimy najpierw na głębszym poziomie zrozumieć, na czym polega nasz właściwy problem. Ważne jest aby nasze zranione dziecko doszło w nas do głosu, dzięki czemu będziemy mogli rozpoznać, gdzie są nasze słabe punkty, czyli tak zwane wyzwalacze. Wiele osób nie chce mieć kontaktu z tą częścią swojej osobowości. Nie ma ochoty odczuwać wewnętrznych zranień i lęków. To całkiem zrozumiałe, bo kto z nas chce się czuć smutny, przestraszony czy zrozpaczony? Wszyscy chcemy w miarę możliwości unikać tych uczuć i dopuszczać do siebie tylko pozytywne, takie jak radość czy miłość. Dlatego dużo ludzi wypiera swoje wewnętrzne zranienia, czyli tak naprawdę spychają swoje zranione dziecko na bok, kiedy próbuje dojść do głosu. Problem w tym, że zachowuje się ono jak prawdziwe dziecko, czyli im mniej uwagi dostaje, tym bardziej o nią błaga albo walczy, czyli jeśli strach, wstyd czy złość tego dziecka nie uzewnętrzniają się, to oddziałują w podziemiach naszej świadomości. Wyrządzają tam szkody, o których nasz Dorosły nic nie wie, czyli wyparte zranione dziecko od czasu do czasu z całą mocą toruje sobie drogę i wpada we wściekłość z powodu jakiegoś drobiazgu.

Schematy myślowe- to głęboko zakorzenione przekonania o naszej wartości oraz naszym stosunku do innych ludzi. Gdy dziecko czuje się przez swoich rodziców kochane i akceptowane, wykształcają się w nim takie schematy myślowe jak: „Jestem mile widziany”, „Jestem ważny”  i one wzmacniają dziecko. Z kolei gdy rodzice są raczej zimni i zdystansowani, w dziecku mogą pojawić się takie schematy jak: „Nie jestem mile widziany” czy „ Nic nie potrafię”. Schematy myślowe powstają w dzieciństwie, ale głęboko zakorzeniają się w nieświadomości i zostają przejęte w dorosłości jako nasz wzorzec psychiczny, stanowią filtr w procesie postrzegania. Mają istotny wpływ na nasze  emocje, myśli i zachowanie. Może się zdarzyć, że człowiek, którego postrzegam jako osobę wyniosłą, wzbudza we mnie poczucie niższości. Ale kiedy mam dobry dzień, czuję się silna i spełniona, być może tego samego człowieka uznam za równego sobie lub nawet gorszego od siebie. Im bardziej będziemy świadomi tych mechanizmów i związków, tym łatwiej możemy zmienić nasz punkt widzenia na różne sprawy, uczucia i ostatecznie też zachowania. Póki w pełni identyfikujemy się z problemem- przez negatywne schematy myślowe, uczucia i myśli, które go powodują- dopóty problem ten będzie dla nas głęboko rzeczywisty i nie zdołamy się od niego uwolnić.

Dodaj komentarz